Historia pewnego rekordu

Historia pewnego rekordu
149,3km/h - REKORD PRĘDKOŚCI JUNAKA

Dzień 05.04.2019 jest 60-ą rocznicą ustanowienia przez Franciszka Stachewicza na motocyklu Junak rekordu prędkości polski.

Myślę, że to dobry czas aby przypomnieć trochę te wydarzenie. W prawdzie było ono już wielokrotnie opisywane na łamach różnych stron w internecie oraz pismach motoryzacyjnych jednak uważam, że i ten kolejny raz nie będzie przesadą.

Franciszek Stachewicz – zawodnik klubu „Budowlani Gdańsk” na odcinku jeszcze przedwojennej szosy między Tczewem a Malborkiem pobił dotychczasowy rekord prędkości (128,5 km/h) z 1954 roku ustanowiony przez Krzysztofa Bruna na motocyklu WFM 125.

Dlaczego koło Malborka a nie Szczecina? Przecież to tam produkowany był Junak i tam też jest przedwojenna betonowa autostrada.

Gdański Klub Motorowy „Budowlani” był chyba pierwszym nie szczecińskim klubem, który podpisał umowę współpracy ze Szczecińską Fabryką Motocykli. Jest to przełom roku 1957 na 1958. Klub zobowiązał się reklamować motocykl poprzez sukcesy sportowe oraz przekazywać swoje spostrzeżenia, uwagi i propozycje zmian odnośnie jego konstrukcji. W zamian za to fabryka miała zapewnić motocykle i części zamienne do nich. Oczywiście początkowo klub otrzymywał zwykłe „cywilne” motocykle. Innych nie było. Zawodnicy sami dostosowywali je do potrzeb sportu. Zawodnicy klubu „Budowlani”: Paweł Koman i Czesław Smyk wiosną 1958 roku zostali oddelegowani do SFM celem pomocy przy opracowaniu w pełni profesjonalnego fabrycznego motocykla rajdowego Junak M07R. Jednym z pierwszych zawodników klubu „Budowlani”, który zaczął jeździć na Junaku był Jerzy Dąbrowski. To właśnie on jest pomysłodawcą pobicia dotychczasowego rekordu prędkości Krzysztofa Bruna. SFM najprawdopodobniej nic o tym zamiarze nie wiedziała. Stąd takie a nie inne miejsce ustanowienia rekordu.

Na jakim motocyklu ustanowiono nowy rekord prędkości?

Polska Kronika Filmowa PKF16A/59 w tytule „Samochód marki Żuk, Lublin. 150 km/godz. na Junaku”, data emisji 1959-04-14 informuje, że nowy rekord ustanowiono na seryjnej maszynie zasilanej zwykłym paliwem, do której dodano jedynie oprofilowanie.
Faktycznie, z chwilą pojawienia się w klubie „Budowlani” maszyna była seryjna. Zakres zmian przedstawiają poniższe zdjęcia.

Rekord – zdjęcie nr 1

Zdjęcie nr 1 – tu jeszcze z fabrycznym siedzeniem. Widać jednak doskonale zdemontowane wszystkie zbędne elementy, przycięty tylny błotnik i specjalny tłumik megafonowy mający poprawić parametry mocy silnika. Przerobiono również mechanizm sterowania tylnym hamulcem.

Najbardziej charakterystyczny element rekordowego Junaka – osłona aerodynamiczna – zdjęcie nr 2. Główną jej część wykonano ręcznie z jednego arkusza blachy aluminiowej! Kształtem przypomina ona osłony stosowane w motocyklach wyścigowych takich ówcześnie renomowanych firm jak NSU (model Sportmax) czy Moto Guzzi (model V8).

Rekord – zdjęcie nr 2

Zauważyć też można przeniesienie kierownicy poniżej górnej półki zawieszenia przedniego koła. Zdjęcie nr 3 – Franciszek Stachewicz prowadzi swój bolid na kolejne testy. Porównując to zdjęcie ze zdjęciami motocykla z dnia bicia rekordu (zdjęcie nr 4) można zauważyć różnice w wyglądzie – górna część osłony jak również otwór po prawej stronie „nosa” osłony. Świadczy to o tym, iż zanim podjęto próbę bicia rekordu prędkości prowadzono testy odnośnie zachowania się motocykla przy wyższych prędkościach szukając optymalnego rozwiązania. Oczywiście w ramach skromnych możliwości materiałowych, technologicznych, badawczych i finansowych.

Rekord – zdjęcie nr 3

Jasnym jest, że redukcja masy i poprawa aerodynamiki to nie wszystkie zabiegi, jakim poddano seryjny motocykl. Ważny też był silnik. Ponieważ jakość silników produkowanych w WSM Łódź nie gwarantowała utrzymania wartości sportowej na odpowiednim poziomie do sportu starano się wybierać te, które charakteryzowały się mocą zgodną z deklarowanymi danymi technicznymi lub je przekraczającymi. Takie seryjne silniki potrafiły mieć nawet 21KM. Domniemuję, że silnik naszego rekordowego Junaka też pochodził z takiej waśnie selekcji seryjnych wyrobów. Postanowiono jednak to jeszcze dopracować. Zwiększono stopień sprężania, skorygowano rozrząd, dopracowano kanały w głowicy, zmieniono gaźnik oraz tłumik wydechu. Szacowano, że zmiany te zwiększyły moc silnika do ok. 25KM. Szacowano, bo o próbie na hamowni nikt wtedy w klubie nie myślał. Zmieniono również przełożenie. Jak wspominał pan Franciszek na jednym ze spotkań organizowanych przez Stowarzyszenie Miłośników i Posiadaczy Motocykla Junak SFM motocykl na próbach pewnie przekraczał 150km/h.
Paliwo, na którym testowano i bito rekord było faktycznie zwyczajne.

 

 Polska Kronika Filmowa PKF16A/59

Dlaczego zatem tylko 149,3km/h?

Do testowania maszyny i bicia rekordu wytypowano młodego (26 lat) utalentowanego zawodnika klubu „Budowlani” Franciszka Stachewicza ówczesnego wicemistrza polski w motocrossie. Datę próby bicia rekordu prędkości ustalono na 5 kwietnia 1959 roku. Na miejsce próby wybrano odcinek jeszcze przedwojennej ale bardzo dobrze zachowanej betonowej szosy między Tczewem a Malborkiem. Był to płaski odkryty teren. Niestety tego dnia bardzo mocno wiało – ok. 6 stopni w skali Beauforta. Na domiar złego urządzenie elektryczne (fotokomórka) odpowiedzialne za dokonanie pomiaru czasu przejazdu zawiodło. Sędzia Wacław Kossowski odpowiedzialny za przeprowadzenie próby podjął decyzję o ręcznym pomiarze czasu stoperami. Zaproszono także Polską Kronikę Filmową. Czekano aż wiatr zelżeje, ale klubu nie było stać no poniesienie dodatkowych kosztów związanych z odwołaniem próby i przeniesieniem jej na inny termin. Warunki jednak specjalnie się nie zmieniały. Pan Franciszek Stachewicz zdecydował jednak, że wystartuje.

Rekord – zdjęcie nr 4

Na zdjęciu nr 4 widać Pana Franciszka Stachewicza w czasie ostatnich przygotowań przed startem. Zanim grupa ludzi przybyłych zobaczyć wydarzenie. Można też zauważyć, że przezroczysta część osłony aerodynamicznej motocykla ma inny kształt niż na zdjęciu nr 3. 
Na zdjęciu nr 5 widzimy operatora Polskiej Kroniki Filmowej filmującego przygotowania do próby. Za nim tłum widzów.

Zdjęcie nr 6 – tuż przed startem. Na „nosie” osłony aerodynamicznej nie widać charakterystycznego otworu ze zdjęcia nr 3.

Rekord – zdjęcie nr 5
Rekord – zdjęcie nr 6

Można powiedzieć: „Poszedł i mknie jak burza”.

Rekord – zdjęcie nr 7


Na zdjęciu nr 7 widać pochylenie motocykla wynikające ze zmaganiem się z silnym wiatrem. Zawirowania powietrza związane grupkami ludzi stojącymi wzdłuż odcinka pomiarowego dodatkowo utrudniają ekstremalną jazdę. Tym bardziej wielkie uznanie należy się jeźdźcowi. 

Rekord – zdjęcie nr 8
Rekord – zdjęcie nr 9

Zdjęcie nr 8 i 9 – bohater w akcji.

Rekord – zdjęcie nr 10

Na zdjęciu nr 10 widzimy odczyt przez komisję czasów przejazdu ze stoperów.

Na odcinku pomiarowy o długości 1 km przeprowadzono dwie próby, ze startu lotnego oraz stojącego. Każdy przejazd odbywał się systemem „tam i z powrotem”. Ze startu lotnego pan Franciszek Stachewicz w jedną stronę uzyskał prędkość 148,1 km/h a wracając 151 km/h. Średni czas przejazdu dla obu kierunków wyniósł 24,1 sek. Co dało średnią prędkość 149,3 km/h ze startu lotnego. Ze startu stojącego średni czas przejazdu wyniósł 35,13 sek. Dało to 102,4 km/h. Oba uzyskane wyniki stały się ówcześnie nowymi rekordami prędkości Polski. Tak, więc 05.04.1959 ustanowiono nie jeden a dwa rekordy prędkości. Był jeszcze trzeci nieoficjalny rekord. A mianowicie rekord bezwzględnej prędkości motocykla wyprodukowanego w Polsce.

Zważywszy na okoliczności towarzyszące próbie bicia rekordu uzyskany wynik należy moim zdaniem uznać za wielki wyczyn. A sam zawodnik, pan Franciszek Stachewicz zasługuje na wielkie słowa uznania za odwagę i kunszt prowadzenia maszyny w tak niesprzyjających warunkach.

Wspomina się także, iż na uzyskany wynik miały wpływ wprowadzone w ostatnie chwili zmiany górnej części osłony aerodynamicznej motocykla. Możliwe, ale wg mnie decydujący wpływ na to, iż nie pokonano granicy 150 km/h miał wiatr.

Przy tej okazji należy moim zdaniem „wyprostować” jeszcze jeden błąd często pojawiający się a związany z postacią Pana Franciszka. Polska Kronika Filmowa też się go nie ustrzegła. Chodzi mianowicie o poprawne użycie nazwiska naszego rekordzisty. W wielu publikacjach czy artykułach prasowych lub internetowych można spotkać różne wersje nazwiska pana Franciszka. Poprawne nazwisko brzmi Franciszek Stachewicz.

I jeszcze jedno. Rekord ustanowiono 5 kwietnia 1959. Nie 15 kwietnia jak często jest to podawane.

Czy były próby pobicia tego rekordu?

Tak. Wiadomo, że każdy zawodnik a zwłaszcza zawodnik motor sportu ustawia sprzęt, na którym startuje „pod siebie”. Tak, aby było mu jak najwygodniej go prowadzić, ale także, aby „wycisnąć” z niego więcej niż konkurencja. Podobnie czynił Franciszek Stachewicz. Pan Franciszek był nie tylko świetnym zawodnikiem, ale także dobrym mechanikiem. Jak opowiadał na jednym z naszych „junakowych” spotkań za wzór do przeróbek silnika wziął Nortona 350, na którym startował zanim stał się jeźdźcem fabrycznym Junaka. Porównywał średnice zaworów ich skok, masy poszczególnych elementów systemu rozrządu. Podobnie było z układem korbowo-tłokowym. Jak mówił trzeba było ograniczyć obroty silnika, bo nie wytrzymywały śruby i szpilki tych wibracji. Moc silnika Pan Franciszek oceniał no ok. 30 lub nawet więcej KM. Gdyby testy w zawodach potwierdziłyby skuteczność wprowadzonych zmian pan Franciszek miał w planach podzielić się swoją pracą ze SFM. Okazja taka trafiła się 1963 roku podczas drugiej eliminacji motocrossowych mistrzostw Polski w Nowej Hucie. Franciszek Stachewicz startował tam w dwóch klasach 500 i 350. Pomimo tego, iż przywiózł ze sobą dwa Junaki o różnych pojemnościach silnika zdecydował się wystartować w obu biegach na 350-tce. Oba wygrał. Niestety przedstawiciele SFM złożyli protest posądzając Stachewicza o oszustwo. Uważali bowiem, że w klasie 350 wystartował tym samym motocyklem co wcześniej w klasie 500. Była to prawda, lecz nikt nie chciał wierzyć, że klasę 500 można wygrać na 350-tce. Na nic zdały się wyjaśnienia pana Franciszka. Komisja sędziowska silnik rozkręciła celem jego litrażowania. Okazało się, że wszystko jest w porządku. Franciszek Stachewicz odebrał nagrody za pierwsze miejsce w obu klasach pojemnościowych. Przedstawiciele SFM chcieli poznać tajemnicę sukcesu. Niestety urażony Pan Franciszek zabrał motocykl i tajemnicy nie zdradził. Tak to zawiść płynąca z pośród jednej „rodziny jeźdźców fabrycznych Junaka” uniemożliwiła być może jeszcze większe sukcesy sportowe Junaka  a modelom cywilnym sukces handlowy.

Pan Franciszek jednak przedstawił propozycję dyrekcji SFM pobicia własnego rekordu prędkości. Niestety dyrektor fabryki Pan Stanisław Fortuński poinformował Pana Stachewicza, iż zapadła decyzja o wygaszaniu produkcji Junaka i przestawieniu się na inny rodzaj produkcji. W takiej sytuacji nikt już „nie ma głowy” zajmować się biciem rekordu. Szkoda albowiem Pan Franciszek twierdził, iż motocykl z tak zestrojonym silnikiem mógł rozwinąć szybkość ok. 200 km/h. Z chwilą zaprzestania produkcji motocykla Junak Pan Franciszek Stachewicz zakończył karierę zawodniczą.

Po wielu latach nadeszły czasy, gdy motocykl Junak ponownie zaczął stawać się legendą. Zaczęły powstawać mniej lub bardziej formalne organizacje zrzeszające fanów tej marki, ale także chętnych poznać ludzi związanych z Junakiem w latach jego świetności.

Rekord – zdjęcie nr 11

Można powiedzieć, że na tej fali Pan inż. Wojciech Kulesza wraz z Panem Franciszkiem Stachewiczem postanowił zbudować Junaka na wzór rekordowego bolidu celem poprawienia wciąż wtedy niepobitego jeszcze rekordu prędkości oraz udziału w wyścigach motocykli zabytkowych.

Pan inż. Kulesza był pracownikiem w Dziale Doświadczalnym WSK Świdnik jako konstruktor podwozi motocyklowych. Był też zawodnikiem startującym na motocyklach WSK. Obecnie Rzeczoznawca Techniki Samochodowej i ekspert od pojazdów zabytkowych.

Mimo wielu trudności obaj panowie zbudowali motocykl dający nadzieję na starty w zawodach i odnoszenia na nim sukcesów.

Motocykl, jeszcze bez osłony aerodynamicznej zaprezentowano na IV Spotkaniu Miłośników i Posiadaczy Motocykla Junak SFM (26-28.06.2009 Morzyczyn). Zdjęcie nr 11 – Pan Franciszek Stachewicz przy jeszcze nieukończonym motocyklu.

Rekord – zdjęcie nr 12

 Zdjęcie nr 12 – motocykl zaprezentowany podczas IV Spotkania Miłośników i Posiadaczy Motocykla Junak SFM (26-28.06.2009 Morzyczyn). Można zauważyć, że na zbiorniku paliwa znajduje się emblemat taki jak na wszystkich sportowych Junakach startujących w barwach fabryki SFM w dawnych latach.
Na zdjęciu nr 13 widzimy Pana Wojciecha Kuleszę na Junaku zbudowanym wraz z Franciszkiem Stachewiczem podczas próby bicia rekordu prędkości na nieczynnym lotnisku koło Stargardu Szczecińskiego dnia 28.06.2009.

Rekord – zdjęcie nr 13

Dnia 27.06.2009 na nieczynnym lotnisku nieopodal Stargardu Szczecińskiego podjęto próbę pobicia starego rekordu. Za sterami zasiadł Pan Wojciech Kulesza. My wszyscy zgromadzeni przy pasie lotniska czekaliśmy w wielkim napięciu i nadziei, że się uda. Pierwsze próbne przejazdy wymusiły korektę gaźnika. Wygląda, że jest już wszystko dobrze. Start. Pierwszy przejazd kończy się wynikiem 131 km/h. Okazuje się, że manetka gazu zacięła się. Próba nr dwa. Maszyna rozpędza się. Słychać potężny huk silnika i naraz cisza. Uszkodził się zawór. Koniec marzeń. Wszyscy liczyliśmy, że następnym razem, już z osłoną powiedzie się próba. Niestety kolejnego podejścia nie doczekaliśmy się. Pan Franciszek Stachewicz zmarł 30 listopada 2014 roku.

Rekord prędkości został jednak w końcu pobity. Dokonał tego Pan Karol Najmowicz dnia 17.06.2016 na przygotowanym przez siebie Junaku. Uzyskana prędkość to 151 km/h. Gratulujemy! Z pewnością wymagało to wiele nakładu pracy.

Zrządzenie losu sprawiło, że zarówno Panu Franciszkowi jak i Panu Karolowi nie sprzyjała aura, w obu przypadkach wiał bardzo silny wiatr.

Informacje dodatkowe:
Źródła dokumentacji zdjęciowej
– zdjęcie tytułowe, zdjęcia nr 3, 4, 6, 7, 8  – fotoarchiwum Franiciszka Stachewicza
– zdjęcia nr 1, 2, 5, 10 – Jacot – http://junakriders.pl/NEUES/c_rekord.htm
– zdjęcie nr 11 – Wikipedia – https://pl.wikipedia.org/wiki/Franciszek_Stachewicz
– zdjęcia nr 12 i 13 – Stowarzyszenie Miłośników i Posiadaczy Motocykla Junak SFM

Bibliografia:
– Andrzej Zieliński „Polskie motocykle 1946-1985” – Wydawnictwa Komunikacji i Łączności, Warszawa 1999 wydanie 1
– Rafał Dmowski „Księga Junaka” – Wydawnictwa Motocyklowe, Łódź 2001
– Aleksy Pawlak „Junak i Edward Kurowski” – Drukarnia Rex-Druk, Szczecin 2013 wydanie II rozszerzone

Podziękowania:
       Bardzo dziękuję Jacotowi za wyrażenie zgody na wykorzystanie zdjęć z jego strony internetowej. Jednocześnie zapraszam do odwiedzin Jego strony (http://junakriders.pl/junak.htm), na której znajduje się wiele interesujących informacji związanych z Junakiem.

       Szczególne podziękowania ślę panu Aleksemu Pawlakowi, autorowi książki „Junak i Edward Kurowski”. Jest to chyba pierwsza i do tej pory jedyna pozycja tak dokładnie opisująca dzieje Junaka ale i czasy mu współczesne. Uważam, że każdy Junakowiec ale i miłośnik polskiej motoryzacje powinien posiadać tę książkę w swojej biblioteczce.

Zenek Młotek

 

Dodaj komentarz